Get Adobe Flash player
facebook_page_plugin

Szkoła bez przemocy”

Wywiad z Ewą Czemierowską-Korubą przeprowadzony przez Darię Kuźniecow-Dudko, zamieszczony w lokalnym miesięczniku „Listy do sąsiada”, styczeń 2012 nr 1(174)



Daria Kuźniecow - Dudko: Jakie skutki może nieść przemoc w szkole?

Ewa Czemierowska-Koruba: Długotrwałe pozostawanie w sytuacji przemocy wiąże się z przeżywaniem silnych, trudnych emocji, wpływa na sposób myślenia o sobie i innych, na relacje z otoczeniem, pozostawia zatem wiele skutków długotrwałych, które u uczestników tych sytuacji można obserwować jeszcze po wielu latach.

Ofiary przemocy przeżywają wiele trudnych emocji. W szkole wpływa to negatywnie na ich koncentrację i w konsekwencji na wyniki w nauce. Długotrwałe pozostawanie w takiej sytuacji może prowadzić do zaburzeń somatycznych, często poważnych schorzeń, ale przede wszystkim najczęściej pozostawia trwały uraz psychiczny. Długofalowe skutki bycia ofiarą przemocy to obniżona samoocena i zaniżone poczucie własnej wartości, problemy społeczne – trudności w nawiązywaniu kontaktów, skłonność do izolacji.

Dla sprawców przemocy negatywną konsekwencją pozostawania w tej roli jest utrwalanie się sposobu agresywnych zachowań na przyszłość, obniżanie się poczucia odpowiedzialności za własne działania, skłonność do zachowań aspołecznych, łatwe wchodzenie w konflikty z prawem.

Świadkowie przemocy, którzy nie potrafią się jej skutecznie przeciwstawić, również ponoszą konsekwencje pozostawania w swojej roli. Przeżywają oni dezorientację, często latami noszą w sobie poczucie winy, niezadowolenie i pretensje do siebie, uczą się bierności, bezradności i niereagowania w trudnych sytuacjach.

D.K.D: Dla kogo będą one najdotkliwsze?

E. Cz. K.: Niewątpliwie najbardziej dotkliwe skutki ponosi dziecko, które jest ofiarą dokuczania lub prześladowania. Ofiary przemocy przeżywają nieustająco wiele trudnych i przykrych uczuć i to doraźnie negatywnie wpływa na ich nastrój, samopoczucie i motywację do nauki. Sposób myślenia o sobie jest również zdeterminowany ich doświadczeniami. O sobie samych najczęściej myślą bardzo źle: „jestem do niczego”, „sam jestem sobie winny”, „nigdy nic mi się nie uda”, „nie potrafię sobie poradzić”. Otoczenie postrzegają jako wrogie lub obojętne: „wszyscy są przeciwko mnie”, „nikt mi nie pomoże”, „nikogo nie obchodzi to, co się ze mną dzieje”. Taki sposób myślenia ma tendencje do utrwalania się i często wpływa na zachowanie ofiar i ich relacje z otoczeniem w całym późniejszym życiu.

D.K.D.: Bardzo często dochodzi do tzw. „cichej” przemocy w szkole. Wychowawcy i dyrekcja często dowiadują się „po fakcie” o zaistnieniu nieprzyjemnej sytuacji między uczniami. Jakie działania prewencyjne należałoby wprowadzić, aby uniknąć takich zajść?

E. Cz. K : W myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć”- działania prewencyjne są najlepsze i najbardziej skuteczne. Powinno się je prowadzić co najmniej w kilku obszarach. Pierwszy z tych obszarów to tworzenie bezpiecznego i przyjaznego szkolnego środowiska, które oznacza przede wszystkim:

- przyjazny, osobisty nadzór dorosłych nad bezpieczeństwem dzieci – szczególnie w miejscach, gdzie częściej zdarzają się konflikty (sklepik szkolny, szatnia, przerwy),

- jasne, czytelne, sprawiedliwe normy oraz procedury dotyczące bezpieczeństwa w szkole.

Drugi ważny obszar działań to reagowanie na zachowania agresywne uczniów.

Właściwe reagowanie na agresję oznacza, że należy reagować zawsze, stanowczo i natychmiast. Pierwsza reakcja jest bardzo istotna i dlatego warto, aby miała charakter procedury, którą znają i stosują wszyscy pracownicy szkoły - nauczyciele. dyrekcja i pracownicy niepedagogiczni szkoły.

D.K.D.: Co powinna zrobić szkoła w przypadku zaistnienia przemocy na jej terenie?

E. Cz. K : Należy przede wszystkim przerwać ten proces przez natychmiastowe oddzielenie ofiary od sprawców, albo stanowczy zakaz takich zachowań i skrupulatny nadzór, aby takie sytuacje się nie powtórzyły. Osobę poszkodowaną trzeba otoczyć opieką, zapewnić jej bezpieczeństwo i udzielić wsparcia.

Ze sprawcami powinno się przeprowadzić odpowiednie rozmowy w celu powstrzymania ich od dalszego prześladowania. Ponadto sprawcy powinni ponieść przewidziane konsekwencje, można też podpisać z nimi kontrakt motywujący do zmiany zachowań.

Oprócz reakcji doraźnej i przerwania tego procesu ważne są działania długofalowe, aby usunąć skutki przemocy i zapobiec powtarzaniu się podobnych zachowań. W poważniejszych przypadkach należy wziąć pod uwagę: pomoc terapeutyczną dla ofiar, pomoc dla sprawcy (co najmniej trening w zakresie zmiany i korekcji zachowań agresywnych), weryfikację i pracę nad normami grupy, w której doszło do przemocy (w klasie, w całej szkole).

D.K.D.: W dzisiejszych czasach rodzice są zaabsorbowani pracą zawodową w korporacjach, własnych firmach i innych przedsiębiorstwach, często do późnych godzin wieczornych. Nie dostrzegają, że ich dziecko może być ofiarą przemocy w szkole. Co powinno ich zaniepokoić w zachowaniu młodego człowieka?

E. Cz. K : Dodam do tego, że dzieci często nie mówią o takich sytuacjach swoim rodzicom, bo nie chcą ich martwić lub tak bardzo wstydzą się tego, co ich spotyka. Jednak istnieją sygnały, które pozwalają rozpoznać takie dzieci. Dan Olweus, norweski psycholog zajmujący się od wielu lat problemem przemocy w szkole, podaje następujące wskazówki, pozwalające zidentyfikować ofiarę przemocy szkolnej:

- dziecko często płacze lub wygląda na osobę smutną, nieszczęśliwą

- może przejawiać nieoczekiwane zmiany nastroju – od smutku do irytacji lub nagłych wybuchów złości,

- domaga się od rodziców dodatkowych pieniędzy.

- może szukać swoich rzeczy, które rówieśnicy złośliwie chowają, rozrzucają albo też niszczą,

- nosi wyraźne ślady użycia wobec niego siły – zadrapania, sińce, także podarte lub zniszczone ubrania,

- jest izolowane, pomijane we wspólnych działaniach, nie ma kolegów, nikt nie przychodzi do jego domu i ono samo nikogo też nie odwiedza,

- nie bierze udziału w imprezach i wyjazdach klasowych lub trzyma się podczas nich dorosłych,

- traci zainteresowanie nauką, pogarszają się jego stopnie,

- spóźnia się do szkoły lub zaczyna chodzić do niej i wracać z niej okrężną trasą albo też prosi rodziców o odprowadzenie do szkoły i odbieranie z niej po lekcjach,

- zaczyna unikać lekcji lub wagarować (prosi o zwolnienie ze szkoły lub lekcji w-f, lub wręcz odmawia pójścia do szkoły)

- skarży się na częste bóle głowy, brzucha, ma kłopoty ze snem, krzyczy lub płacze w nocy.

D.K.D.: W jaki sposób rodzice mogą pomóc swoim dzieciom w tej sytuacji?

E. Cz. K : Rodzice mogą przede wszystkim wysłuchać, nie kwestionując tego, co dziecko mówi i robi, nie oceniając i nie krytykując. Jedna z najważniejszych zasad w kontakcie z osobami doznającymi przemocy brzmi: „nie obwiniać” – ani za to, co robiło, a ni za to czego nie zrobiło. Nie pytajmy więc: „dlaczego do tej pory nic nie mówiłeś?” ani „dlaczego się nie broniłeś?”; nie udzielajmy też ogólnikowych rad „powiedz komuś”, „nie pozwalaj na to”, „postaw się” – gdyby nasze dziecko to potrafiło, pewnie dawno by to zrobiło. Nie zachęcajmy też do reagowania agresją we własnej obronie(„oddaj mu”) – zdarza się, że takie próby obrony kończą się źle, a to nasze dziecko poniesie potem konsekwencje swojego zachowania.

Nie lekceważmy i nie bagatelizujmy tego co mówią nam dzieci – przemoc to poważny problem, ale próbujmy też nie rozpaczać i „nie robić afery” – dając sygnał, że poradzimy sobie z tym, rozmawiać rzeczowo, uzgadniając z dzieckiem sposoby interwencji. I wreszcie – jeśli potrafimy, możemy omówić lub nawet przećwiczyć z dzieckiem skuteczne (lecz nie agresywne) sposoby reagowania na zaczepki i agresję.

D.K.D.: Ale często dzieci i młodzież proszą przecież rodziców o dyskrecję, bo boją się odwetu ze strony innych uczniów. W jaki więc sposób poinformować wychowawcę, dyrektora, że dzieje się coś niedobrego?

E. Cz. K : W związku z tym należy dzieciom raczej zapewnić bezpieczeństwo i możliwość wpływu na sytuację, niż obiecywać im dyskrecję. Sposób informowania pracowników szkoły o sytuacjach agresji i przemocy powinien być wcześniej ustalony, tak aby rodzice nie musieli się zastanawiać jak to zrobić i z kim rozmawiać. Taką osobą zazwyczaj jest wychowawca, warto jednak w szczególnych sytuacjach rozważyć możliwość rozmowy z kimś innym (innym nauczycielem lub dyrektorem) – zwłaszcza gdy dziecko ma większe zaufanie do tej osoby. Zawsze lepsza jest rozmowa osobista, niż telefoniczna; warto również się wcześniej umówić, aby móc przeznaczyć na nią więcej czasu. To rozmowa, która może być trudna dla obu stron, unikajmy w niej więc wzajemnego przerzucania odpowiedzialności czy próby „szukania winnego” (rodzina czy szkoła?).

D.K.D: Gdzie ofiara przemocy lub rodzice ofiary mogą szukać pomocy?

E. Cz. K : Zawsze najpierw w szkole – cały system szkolny powinien działać w taki sposób, aby było to możliwe. Czasem oczywiście potrzebna jest pomoc specjalistów z innych instytucji, ale to również szkoła powinna móc rodzinę do nich skierować

D.K.D.: A co powinni zrobić rodzice, gdy dowiedzą się, że ich dziecko jest sprawcą przemocy?

E. Cz. K : Myślę, że rodzicom może być często trudno w to uwierzyć – kochają przecież swoje dziecko i znają je od najlepszej strony. W związku z tym muszą najpierw sami ochłonąć, nabrać dystansu, być może z kimś porozmawiać – tak by móc rozmawiać z własnym dzieckiem spokojnie i stanowczo, a nie agresywnie i ze złością. Powinni mu kategorycznie zabronić stosowania agresji i przemocy wobec wszystkich i następnie współpracować z nauczycielami (psychologiem, pedagogiem) w ramach ustalonego programu pomocy.

D.K.D.: Czy zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, że ofiary przemocy stają się nimi, bo prowokują swoimi zachowaniami innych?

E. Cz. K : Należy przede wszystkim pamiętać, że za przemoc zawsze odpowiedzialni są sprawcy – nic nie usprawiedliwia stosowania przemocy i istnieją inne sposoby, aby się bronić i reagować na ewentualne zaczepki. Owszem, bywają dzieci które swoimi zachowaniami prowokują innych – tzw. ofiary prowokujące – np. mają jakieś niemiłe nawyki, zaczepiają, przeszkadzają, nie przestrzegają norm i zasad, ale to do dorosłych należy, aby im pomóc w zmianie tych zachowań, nie narażając jednocześnie na przemoc ze strony rówieśników.

D.K.D.: A jak szkoła powinna motywować świadków przemocy ich do reakcji obrony ofiar przemocy?

E. Cz. K: Uczniowie reagują na agresję i przemoc wtedy, kiedy szkolne normy i zasady temu sprzyjają. Tak więc – wcześniej już wspomniane – działania budujące dobry klimat szkolny będą jednocześnie zachęcać uczniów do reagowania na krzywdzenie innych. Warto również, by szkoła w jakiś sposób zauważała, nagradzała i doceniała takie zachowania ze strony uczniów.

D.K.D.: Czy rodzice również powinni rozmawiać z dziećmi w domu na temat obrony słabszych? Mogą mieć przecież obawy, że ich dzieci zostaną narażone na atak kolegów, gdy będą chciały pomóc innym?

E. Cz. K: Myślę, że dla rodziców to może stanowić ogromny dylemat – każdy przecież chciałby, by przede wszystkim jego dziecko było bezpieczne. Ale muszą jednocześnie pamiętać, że to jest wyposażenie na całe życie, a więc zadać sobie trudne pytanie: „Jakiego człowieka chcę wychować?”

W rozmowach z dziećmi warto zwracać uwagę przede wszystkim na to, aby nie dopuszczały do żadnych form agresji i dokuczania innym , nawet powszechnie spotykanych (np. wyśmiewania, przezywania, niemiłych żartów, „drażnienia się”) – by sami tego nie robili i nie aprobowali takich zachowań u kolegów. Łatwiej jest zawsze reagować na pierwsze sygnały, niż stawać w czyjejś obronie w bardzo już krytycznej sytuacji.

D.K.D.: W jaki sposób świadkowie przemocy mogą pomóc ofiarom przemocy, nie narażając siebie?

E. Cz. K: Przede wszystkim zgłaszając to dorosłym – nauczycielom i rodzicom; to pierwszy warunek skutecznego przerwania procesu przemocy. Zdaję sobie sprawę, że wśród dzieci – szczególnie tych starszych –funkcjonuje wręcz nieformalna norma, by tego nie robić. W rzeczywistości jednak to tylko osoby dorosłe mogą w odpowiedni, skuteczny i systemowy sposób zareagować na przemoc w szkole. Oczywiście oprócz tego uczniowie, którzy są świadkami przemocy, mogą podjąć wiele działań doraźnych, które pomogą ich prześladowanym kolegom. Przede wszystkim – nie przyłączać się do prześladujących, nie stawać po ich stronie, „nie śmiać się z ich „żartów i dowcipów” pod adresem ofiar, ale też nie reagować agresywnie , stając w czyjejś obronie – to jeszcze bardziej może rozzłościć sprawców. W niektórych przypadkach będą musieli uważać z otwartą reakcją wobec silniejszych sprawców, by nie narazić siebie samych; zawsze jednak mogą pomóc swojemu koledze pokazując, że go chronią i stoją po jego stronie, choćby nie pozostawiając go samego w sytuacjach szczególnie ryzykownych, czyli takich w których nadzór ze strony dorosłych jest utrudniony ( droga do szkoły i ze szkoły, przerwy, wycieczki, wyjście do szatni, sklepiku szkolnego itp.), ale również okazując mu swoją przyjaźń i sympatię – rozmawiając z nim, zapraszając go do domu, czy proponując inną formę wspólnego spędzania czasu.

D.K.D: Dziękuję za rozmowę